PRETTY MONSTERS

poniedziałek

14

Kwiecień 2014

6

COMMENTS

Najlepsze są romanse

Written by , Posted in Zakupy

DSC_0651

Czasami małżeństwa bywają mało udane, ale romans to co innego…
Uwielbiam romanse. W modzie. Odświeżają, przynoszą nowe, zawsze klient na tym korzysta. Tej wiosny skorzystałam podwójnie – kupiłam świetne trampki córce i poznałam fajną markę, o istnieniu której nie miałam pojęcia.

Hania przestała być małą dziewczynką. Jeszcze dwa, trzy lata i stanie się nastolatką. Piękne to, ale zmiany nadchodzą wielkimi krokami.
Trampki to nasz temat przewodni w tym sezonie. (No, poza strojem komunijnym – Czy wiecie jak ciężko znaleźć śliczne białe buty dla dziewczynki w rozsądnej cenie czy białe okrycie, które nie można nazwać tandetnym??:)) Hania wszędzie biegnie, wszędzie się spieszy. O lakierowanych pantofelkach na co dzień można zapomnieć. Trampki muszą być.Nie chciałam podsuwać jej wszechobecnych Vansów ( nigdy za nimi nie przepadałam ). Conversy – nuuuda ( chociaż nadal ulubione buty do biegania – kupiłam w Stanach na outlecie cały zapas – po 7 dolarów za parę!!!).

Kocham ubrania i akcesoria, które są jakieś. Rzeczy bez wyrazu mnie nie obchodzą, nawet te dobrej jakości. Szkoda życia na zlewanie się z otoczeniem, na niewidoczność, przezroczystość. Trampki marki Feiyue, stworzone w okolicznościach mariażu z marką Milk on the rocks , są tym o czym marzyłam szukając trampek w tym sezonie. Mają wyraz, nie są nijakie, są po prostu boskie.

Jeśli po nie sięgniecie zaskoczy Was wysoka jakość produktu, zadbanie o wszystkie detale, łącznie z wykończeniem sznurówek, opakowaniem.
Kupiłam w przypływie szaleństwa dwie pary, nie mogąc zdecydować, które lepsze.
Jedne na sarenza.pl , a drugie bezpośrednio na stronie feiyue-shoes.com. Oba zamówienia zrealizowane zostały ekspresowo i sprawnie.
DSC_0684

DSC_0682

DSC_0679

DSC_0691

DSC_0681 2
Hania: trampki Feiyue , rajstopy , kurtka, sukienka Zara

piątek

11

Kwiecień 2014

0

COMMENTS

Advanced style

Written by , Posted in Styl życia

IMG_2167 copy

IMG_2288 copy

IMG_2260 copy

„Jestem pomiędzy pięćdziesiątką a śmiercią” – mówi uśmiechnięta kobieta i choć bliżej jej do setki niż do pięćdziesiątki – pozytywna energia, która z niej emanuje zaraża mnie w sekundę.
Wszystko, co wyrażają te kobiety jest moją filozofią. Jestem głodna koloru, choć może nie tak ekstrawagancka na co dzień. Warszawa jeszcze nie jest Nowym Jorkiem, a moje dzieci są wrażliwe na opinie kolegów z ławki na temat swoich rodziców.

Myślę sobie jednak, że kiedyś podrosnę i będę tak samo wolna jak te kobiety. Nic nie będzie mnie ograniczać, tylko moja własna wyobraźnia.
Jak mówią – wszyscy się zestarzejemy, ale niektórzy stylowo.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga advancedstyle.blogspot.com .Koniecznie tam zajrzyjcie!

8290bfd59d0bf0ae19fabfcf7ff27018
Jeanne Louise Calment (1875-1997) żyła 122 lata. Najdłużej z żyjących. Nie wiemy co nas czeka… a może będziemy cieszyć się życiem 122 lata??